• Awangarda zaczęła się w Krakowie

    Mowa tu oczywiście o nurcie w sztuce, którego setną rocznicę powstania fetują instytucje kultury w całym kraju. Zaczęło się 4 listopada 1917 roku w siedzibie krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych gdzie zorganizowano I Wystawę Ekspresjonistów Polskich. Jeśli chodzi o prym w sztuce, to Kraków nie powinien nikogo dziwić, wszak to tu zamieszkuje najwięcej artystów na metr kwadratowy :P.

    Marcel Duchamp

    Już od 10 marca w Kamienicy Szołayskich będzie można oglądać bardzo ciekawie rokującą wystawę. Nazwiska, że aż oczka świerzbią: Alexander Archipenko, Robert Delaunay, Marcel Duchamp, Fernand Léger, Kazimir Malevich, August Macke, Gino Severini. Wystawa nie jest tak całkiem nówka, bo od września zeszłego roku wisiała w brukselskim BOZAR – Centre for Fine Arts. Belgowie stworzyli ją na obchody stulecia pierwszej wojny światowej, a dzieła już historyczne pokazywali w zderzeniu z współczesnymi biorąc pod uwagę powyższy kontekst.

    Trzeba przyznać że nasze Muzeum Narodowe wybrało okazję bardziej optymistyczną, a nazwało wystawę – „Potęga awangardy”. Dodali do tego naszych rodzimych awangardystów: Katarzynę Kobro, Leona Chwistka, Witkacego, Władysława Strzemińskiego, Andrzeja Pawłowskiego, Marka Piaseckiego i ponoć też współczesnych no i oczywiście kontekst :)- bo czym byłaby praca kuratora bez kontekstów.

    Witkacy

    Mam wrażenie, że będzie to fajna, bardzo duża wystawa jaka nie zdarza się co dzień.

    Katarzyna Kobro

    Wystawa skończy się 28 maja, więc czasu jest trochę i można jeszcze w dogodnym terminie zapukać do nas na noc. Myślę, że nie przereklamowałam i naprawdę warto przyjechać.

    Jeśli zasmakujecie w sztuce awangardowej to wydarzenia z tej okazji zapowiedziały też inne muzea Krakowskie:

    Muzeum Tadeusza Kantora Cricoteka w Krakowie przedstawi projekt badawczy, na który złożą się wystawa, konferencja i publikacja poświęcone Teatrowi Cricot, założonemu w Krakowie w roku 1933 przez grupę młodych plastyków i awangardowych pisarzy, z Józefem Jaremą na czele.

    W innym krakowskim muzeum, Muzeum Historii Fotografii odbywać się będą projekcje i prelekcje na temat przedwojennej awangardy filmowej (takich twórców jak Feliks Kuczkowski, Janusz Maria Brzeski, Jalu Kurek) oraz filmów powstających w środowiskach awangardy powojennej.

    Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie z kolei zorganizuje retrospektywę Jonasza Sterna, wielkiego artysty, który był żywym łącznikiem między pierwszą awangardą a jej powojennymi kontynuacjami

    W Bunkrze Sztuki w Krakowie odbędzie się międzynarodowa wystawa „The Trouble of Value” poświęcona problemowi produkowania wartości
    i wartościowania w sztuce po przełomie awangardowym.

    Ja już czekam na wystawę i na Was mili goście :).

    Zapisz

    Zapisz

    Zapisz

    Zapisz

  • Pies na wypasie.

    W salonie na wypoczynku zalegają od niedawna Misiek i Dżeki. Któż takich nie zna? Nieśmiało, ale konsekwentnie ładują zadek na kolana, śpią z nosem w bucie, puszczają bąki, piasku naniosą, sierścią osierścią. Swojskie to i kochane. Nawet jak wakacje super, to niespodziewanie nadchodzi taka chwila, że na spacerze rzucisz patyk i dziwisz się, że nikt za nim nie pobiegł. Teraz każdy kto nas odwiedzi, będzie mógł wylegiwać się na kanapie z chłopakami.

    Łatwo nie było, ale jak sobie coś wymyślę, to zrobię. Najlepiej mi wychodzi za pierwszym razem, bo jeszcze nie wiem gdzie można się wyłożyć. Takich poduch jeszcze nigdy nie robiłam, więc do sprawy podeszłam optymistycznie. Narysowałam psie portreciki, zamówiłam nadruk na płótnie (bez wychodzenia z domu-uwielbiam internety za takie rzeczy!) i zabrałam się do szycia.

    Żadna ze mnie krawcowa, ale nie takich rzeczy się człowiek uczy z Youtuba. Rzuciłam się na głęboką wodę i na jednym wdechu, przygryzając język… Uszyłam!

    Dwustronne z wypustką i „jakimś tam” zamkiem. Grunt, że wyglądają naprawdę fajnie i niepowtarzalnie.

    A tak się wylegują:

    Przy okazji powstał taki mini moodboard dla salonu. Naturalne kolory, różnorodne faktury w odcieniach „narysuj se” i „zrób to sam”. Oj będą zmiany :).

    Jeśli poduchy podobają Wam się szczególnie dajcie znać, może kiedyś, coś :).
    Dzięki wielkie za wirtualne odwiedziny i zapraszam w realu.
    Do napisania- do zobaczenia.