O nas

To nie jesteśmy my, tylko jakieś inne ładne panie. Ubieramy się bardzo podobnie, więc do czasu zrobienia sobie wspólnej fotografii to powinno wystarczyć.

Monika, czyli siostra starsza.

Kształcona na miejscowej Akademii Sztuk Pięknych graficzka, animatorka, ilustratorka. Zawodowo z nie jednego pieca jadłam wypieki, ale ciągle z zacięciem rozwijam się i rozwijam i końca nie widać. Ostatnimi czasy całkiem świeża mama. Tu ciąży nieco akcent tej opowieści, bo wiadomo- „dziecko zmienia wszystko” :). Stawiając sobie pytanie jak z niemowlakiem na podołku nadążyć za wymaganiami rynku, agencji reklamowych i urzędów podatkowych uznałam, że nie ma się co kopać z koniem. Postanowiłam po raz enty w życiu zebrać się w sobie, uwierzyć w swój potencjał i działać. Mam zamiar przemycić w zacisze mieszkanka trochę swoich pomysłów i dzielić się nimi także na blogu – by żyło się piękniej ;).

Kinga, czyli siostra młodsza.

Co istotne w tej historii jakiś czas temu poślubiłam wybranka swego serca. Dzień był piękny, a my niesieni miłością fetowaliśmy wesele na samym Wawelu. Można by przypuszczać, że dalej było jak w bajce: książę, zamek, „i żyli długo i szczęśliwie”. Nic z tych rzeczy! Po kilku latach księcia zaczęły ciągnąć korzenie ( nie korzonki- na to wciąż był za młody), a mnie ciągnęło w świat. Wyjechaliśmy więc w rodzinne strony księcia, osiadając na słonecznym wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej. W mieście nad Wisłą zostawiliśmy kawał serca, parę przyjaźni i nasze „gniazdko miłości”.

Opuszczone „gniazdko miłości” 😉

Po wyjeździe małżonków pozostało urocze, wygodne, doskonale położone- choć nieco nadgryzione zębem czasu i draśnięte pazurem studenckiego życia mieszkanie. Długo nie radząc, podjęłyśmy decyzję- remontujemy, wynajmujemy. Nie ma co opłacać czynszu pająkom.
Jak fajne jest to mieszkanie? Szczerze mówiąc- bardzo! Duże, jasne, wygodne z prawdziwie krakowskim klimatem. Za rogiem Błonia, Rynek w odległości bardzo spacerowej. Jeśli miejsca mają duszę, to to mieszkanie ma duszę wyjątkowo towarzyską. Wspólne gotowanie w ogromnej kuchni, wygłupy, tańce, seanse filmowe i długie rozmowy do samego rana. Takie jest w naszych głowach i sercach.
Mamy nadzieję, że ten cudny potencjał będzie się budził do życia z każdymi odwiedzinami naszych gości. Wierzymy, że znajdziecie tu dobry klimat i dobry humor, przytulność i swojskość własnego domu oraz niewymuszony luz, jak podczas odwiedzin u starych znajomych. Chcemy podzielić się z naszymi gośćmi pomysłem na życie w Krakowie. Życie powinno być przyjemne, a Kraków jest niezaprzeczalnie magiczny.