Monthly Archives:Grudzień 2017

  • Krakowskim targiem

    Miał być wpis z Mariackim w tle, z dorożkami i śnieżnym puchem…

    Jednak w Krakowie, jak do tej pory taka niby wiosna, niby jesień w dodatku bardzo urokliwa. Skoro nie ma śniegu, skoro od świątecznych iluminacji mocniej świeci słońce, to pewnie się domyślacie, że tradycyjnie nie będzie.

    Jeśli chcecie zobaczyć stary Kraków od strony młodej inicjatywy, to czytajcie, bo będzie o Kiermashu. Była to już XII edycja, a odbywał się jak zwykle w miejscu nieoczywistym, na swój sposób uroczym i godnym zobaczenia. Ikona Krakowskiego brutalizmu – Hotel Forum.

                                                                                                           źródło #BRUTgroup

     

    A sam Kiermash przedstawia się tak:

    KIERMASH to popołudnie spędzone z polskimi projektantami, doborową muzyką, profesjonalną oprawą, lokalnym jedzeniem i przyjaciółmi.

    Co tu dużo mówić- fajnie było :). Szwarc, mydło i powidło, ale w dobrym guście, a w większości oryginalne, nowe, pomysłowe. Wystawcy przemili, pełni zaangażowania i pasji. To naprawdę orzeźwiające spotkać tylu zajawkowiczów w jednym miejscu, którzy jeszcze z powodzeniem wprowadzają swoje myśli w czyn.

    Poniżej kilka fotek z wycieczki po Kiermashu. Ostrzegam, że nie będzie fatałaszków :P.

    Sama też wyszłam ze zdobyczą i muszę się przyznać, że o drobiazgu tej marki marzyłam od dawna. Najbardziej leśny z leśnych pierścieni, aż się moje borsuki zbiegły :).

    Jeszcze lepiej byłoby gdyby, taka wycieczka zaowocowała jakimś fajnym gadżetem do mieszkania. No cóż wizytówki zebrałam, będzie co planować.

    Na szczęście Kiermash odbywa się kilka razy do roku, więc może akurat uda wam się trafić na jakąś edycję. Warto, bo wszystkiego pełno, asortyment szeroki, a najwięcej dobrej energii i entuzjazmu.

    Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy niezmiennie gorąco.